Obudził mnie dzwięk mojego telefonu, spojrzałam na wyświetlacz dzwonił Marco odebrałam bez chwili wahania.
- Obudziłem Cię - spytał smutny
- To nic - powiedziałam szczeże - co się stało - dodałam po chwili
- Przezpraszam , że do Ciebie dzwonie w środku nocy ale nie potrafie sobie poradzić po wyprowadzce Jeanette - szepnął
- Zaraz będę - powiedziałam szybko i rozłączyłąm się
Wstałam z łóżka , ubrałam się delikatnie pomalowałam, zeszłam na dół , wzięłam kluczyki od jednego z samochodów mojego brata i pojechałam do Marco.Na miejscu byłam po niecałych 15 min, weszłam bez pukania. Znalazłam go w salonie, siedział smutny nie wiedząc co ze sobą zrobić.
- Marco , chodź położysz się spać , rano masz trening - powiedziałam
- Nie nie chce iść , wszystko nie ma sensu Jeanette odeszła do tego gnojka- odparł smutno
- Nie załamuj się , proszę zrób to dla mnie mi też jest cieżko kiedy widzę Mario z Ann , ale wiem , że jest z nią szczęśliwy - odpoiedziałam na nieme pytanie
- Masz rację zero załamki , muszę być silny tak jak ty - zaśmiał się
- Chodź , pojdziesz spać - powiedziałam stanowczo
-Tylko jeśli dostąpie tego zaszczytu i połżysz się obok mnie - odparł z powagą
- Okeey niech będzie i tak nie dała bym rady kierować - zgodziłam się po chwili.
Poszliśmy na górę , do jego sypialni , dał mi swoją koszulke klubową ze swoim nazwiskiem położyłam się obok niego i zasnęłam.Wiedziałam , że nic między nami nie zajdzie bo Marco mnie szanował nie to co inne. Choć czasem chciałabym , żeby zapomiał , że jestem siostrą jego kumpla i zamy się dość długo.Chciałam choć raz poczuć jego dotyk ust na swoich. Wiem , że nie powinnam była wykorzystywać go tej sytuacji ale mój zegar biologiczny tyka. Wiem mam dopiero 19 lat ale chciała bym się zakochać (o ile już nie jestem), być czyjąś narzeczoną potem żoną , mieć z nim dzieci. Nie wiem dlaczego akurat Marco ale wiedziałam jedno chciałam mu się oddać tu i teraz.
Obudził mnie rano lekko muskając moje usta swoimi , uśmiechnęlam się do niego , wstał i bez słowa wyszedł z pokoju. Zaczęły mnie męczyć wyrzuty sumienia. Wstałam ubrałam się i zeszłam na dół.
- Marco , przepraszam - powiedziałam jeszcze ze schodów
Wiedziałam , że jest w kuchni ale ta cisza była nie do wytrzymania , chciałam , żeby się odezwał. Weszłam do kuchni
- Marco jeszcze raz Cię przepraszam, nie powinnam była się tak zachować , wybacz mi - powiedziałam przez łzy
- Nie płacz to nie Twoja wina tylko moja , powiniennem był odmówić - szepnął mi do ucha przytulając mnie\
- Nie jedyną osobą która tutaj zawiniła jestem ja - powiedziałam i wybiegłam prosto do auta pojechałam do domu.
**MARCO**
Nie powinienem był tego z nią robić , wiem potrzebowałam pocieszenia ale nie z nią , jej nie chciałem ranić. Za bardzo mi na niej zależało.Spojrzałam na wyświetlacz była za pięć 10 wiedziałem , że się spóźnie ale i tak pojechałem szybko na trening.
Po 10 min byłam na Indunie wiedziałam , że Klopp mnie zabije za spóźnienie ale i tak pewny siebie wkroczyłem na murawę.
- Reus do mnie , co ty sobie myślisz , że jesteś gwiazdą i możesz się tak bezczelnie spózniać - krzyknął na mnie trener
- Nia przepraszam to się więcej nie powtórzy - zacząłem\
- To moja wina - powiedziała Cornelia która nie wiem kiedy tu przyszła
- To zmienia postać rzeczy , Reus masz szczęście , tym razem ci się upiekło - powiedział
- Dziękuje nie musiałaś - powiedziałem zbity z tropu
- Musiałam Ci się jakoś odwdzięczyć - uśmiechnęła się
Zaczęła iść w stronę trybun kiedy odwróciła się
- Kocham Cię !!!!!! - krzyknęła
To co powiedziała aż mnie zmroziło.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz