** Cornelia**
Obudziłam się w ramionach Marco wzięłam do ręki telefon , wyświetlacz wskazywał 10 rano. Dziś Marco ma wole od treningu , ponieważ miał tą imprezę klubową. Stwierdziłam ze wstanę bo było jeszcze wiele do zrobienia. Nie chcąc budzić ukochanego lekko wysunęłam się z jego objęć. Wzięłam świeże ciuchy, bieliznę i udałam się do łazienki. Wzięłam szybki prysznic , nabalsamowałam ciało ubrałam się I wyszłam z niej. W łóżku leżał juz rozbudzony i uśmiechnięty Marco.
- Cześć słońce - powiedział uśmiechając się do mnie
- Hej - powiedziałam I pocałowałam go w usta
- Uciekłaś ode mnie? - spytał zdziwiony
- Musiałam mamy jeszcze dużo do zrobienia. Masz dzisiaj ten bankiet czy coś - przypomniałam mu
- Zapomniałem. - krzyknął poderwujac się z łóżka i zaczynając się ubierać
- Co robisz ?? - spytałam go kiedy ubieral spodnie
- Muszę jechać do domu po garnitur - zaśmiał się
- Aha fakt , to jedź ale bądź ostrożny dobrze - odparłam
- Zawsze jestem - zapewniał mnie pocałował w czoło - Muszę jechać za niedługo będę spowrotem - dodał wychodząc
Sama udałam się do kuchni żeby zjeść jakieś śniadanie nie mogąc się na nic zdecydować zrobiłam sobie płatki.Posprzatałam po posiłku. Zaczął mi dzwonić telefon.
- Halo - odezwałam się
- Jak tam siora. Słyszałem od Jeanette czemu się nie pochwaliłaś ze jesteś z Marco co o - spytał mój brat
- Hej Mario tak jestem z Marco. Kocham Go bardzo- powiedziałam
- Cieszę się razem z Tobą a co i reszty jak treningi- zdziwiłam się tym pytaniem
- W porządku a czemu pytasz-spytałam go
- Tak jakoś- usłyszałam jak ktoś krzyczy mu do słuchawki- David uspokoj się - dodał po chwili
- Alaba? ? - zdziwiłam się
- Tak - odparł
- Rozmawiałes ostatnio z Marco - spytałam
- Nie - powiedział I rozłączył się
Próbowałam się później jeszcze raz do niego dodzwonić ale nie odbierał.
Kiedy przyjechał Marco nie było czasu na myślenie o tej sytuacji.
Zaczęłam się szykować na bankiet. Zakręciłam sobie włosy pomalowalam się ubrałam sukienkę buty i zeszłam na dół.
- Piękna jesteś wiesz - powiedział Marco patrząc na mnie jak na obrazek
W odpowiedzi pocałowałam go
- Ty też sexy wyglądasz w tym garniaku- zaśmiałam się jak mała dziewczynka
- Chodźmy taksówka czeka - wziął mnie po rękę i wyszliśmy z domu.
Po paru minutach byliśmy już pod hotelem gdzie miałam rozpocząć się impreza. Gdy tylko wysiedlismy z taksówki napadlo na nas morze fotoreporterów.
** Marco**
Widząc minę Cornelii wziąłem ja za rękę i poprowadzilem ja prosto do drzwi.
- Będą mieli zdjęcia - zaśmiała się
- Nie przejmuj się skarbie - powiedziałem i pocałowałem ja w czoło.
Wszyscy już byli więc usiedlismy obok Jeanette i Erika.
- Nareszcie gdzie wy byliście - spytał mnie Erik
- Kobiety sam wiesza poza tym fotoreporterzy sam wiesz - zaśmiałem się
- No tak - mruknął w odpowiedzi bo juz zaczęła się oficjalna cześć bankietu
Najpierw wyszedł prezes klubu Hans - Joachim Watzke. Przemówienie zawierało w sobie oczekiwania względem klubu później wszedł na scenie Jurgen Klopp. Przemawiał o wiele bardziej ciekawiej niż prezes. Później został wybrany kapitan - Mats Hummels a wicekapitanem Romana Weidenfeller. Po gromie oklasków rozpoczęła się przyjemniejsza cześć imprezy. Szampan , przekąski , tańce to nie byli już to co było kiedy był Mario.
- Widziałeś te nowe nabytki - wyrwał mnie z rozmyślań Robert
-Tak Aubaneyang jest fajny - powiedziałem
- Mi trochę nie pasuje - zaśmiał się Roberta
- Powiedzmy sobie szczerze ty tez odejdziesz prędzej czy później - odparłem
- Myślałem o Tym - powiedział
- No właśnie - warknalem na niego i poszedłem do stojącej nie opodal Cornelii
Ona jakby wiedziała co się stalo o nic nie pytała tylko nie przytuliła.
- Bardzo Ci go brakuje ?? - spytałem po chwili
- Nie miej niż Tobie- powiedziała I lekko się uśmiechnęła
Resztę wieczoru nie rozmawialiśmy juz o tym bawiliśmy się bo jutro znów trening później mecz i tak w kółko. Po 2 w nocy pojechaliśmy taksówka do domu Cornelii . Położyłem się obok niej i zasnąłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz