piątek, 20 lutego 2015

ROZDZIAŁ 10:Kocham Ją

** Cornelia**

Obudziłam się w kompletnym rozgardiaszu myslowym.  Wiedziałam że jeśli Mario odejdzie do Monachium to pojedzie z nim Ann. A tego chcialam uniknąć.  Muszę z nim pogadać i to szczerze.  Chciałam dowiedzieć się czy podjął juz decyzję w sprawie przenosi.  Wstałam z łóżka ubrałam się i Zeszłam na dół do kuchni gdzie siedział mój starszy brat.
-Mario możemy pogadać - spytałam wchodząc do kuchni
- Jasne o co chodzi? ? - powiedział
- Powiedz mi szczerze czy odchodzisz do Monachium ?? - spytałam smutno
- Tak pojutrze już tam jadę - odparł smutno
- Nie mogłeś mi wcześniej powiedziedziec tylko dowiaduje się ostatnia. Jedzie z Tobą Ann?? - odparłam zdruzgotana
- Nie dowiadujesz się ostatnia. Nie wie jeszcze Marco. Tak jedzie ze mną w końcu jesteśmy razem- powiedział lekko zmieszany.
Po tych słowach poszłam do siebie nie wierzyłam w to co powiedział myślałam że może żartuje ale nie to niestety prawda.  Musiałam wykonać najważniejszy telefon życia. Wykręciłam numer Ann.
- Halo - usłyszałam głos blondynki
- Ann możemy się spotkać tylko żeby Mario się o tym nie dowiedział? - spytałam swoją odwieczną rywalke
- No niech Ci będzie , bądź za 30 min w parku kolo Induny- powiedziała i rozlaczyla się
Jak powiedziała tak zrobiłam wiedziałam że tylko z nią mogę pogadać o przenosinach Mario do Monachium.  Będzie tam zdany tylko na siebie wiec mam nadzieje ze Ann o niego zadba.
- Hej - przywitałam się z dziewczyna mojego brata
- Hej od kiedy jesteś dla mnie taka miła co? ? - spytała z uśmiechem
- Chciałam Cię przeprosić za wszystko. Wiem byłam okropna ale to nie moja wina - uśmiechnęłam się nie pewnie
- Spoko wybaczam zachowała bym się pewnie identycznie gdyby chodziło o mojego brata- powiedziała szczerze
- Opiekuj się Nim dobrze - odparłam
- Napewno będę .- obiecała
Kiedy skończyliśmy gadać poszlysmy do nas do domu ponieważ gracze BvB mieli już wolę bo skończył się sezon.
- Hej - przywitalysmy się jednocześnie z Ann
- Wy się dobrze czujecie ?? - spytała nas Mario
-  Jak najbardziej - zaśmiałam się
- Pogodzilysmy się . Wiem niewiarygodne - wtrąciła Ann
- Nie wierze - powiedział z niedowierzaniem Marco
- A jednak prawdziwe. Ciebie tez chciałam przeprosić Jeanette. Juz nie będziemy rywalkami.  Jadę do Monachium z Mario - powiedziala szczerze
- Okeey wybaczam - uśmiechnęła się do Ann Jeanette
Później zagraliśmy w FiFe jak za starych dobrych czasów ja byłam z Marco , Mario z Ann a Jeanette się przyglądała.
- Ej Marco co ty robisz ?! Nie tak ! - krzyknęłam
- Tak to ma być. Spokojnie - zaśmiał się kiedy strzelił sam sobą gola Barcelonie
Śmiali się ze mnie pół wieczoru. Nie mogłam tego znieść.  Nagle zaczął dzwonić i telefon.

** Marco***

Kiedy skończyliśmy grać w FiFe cały czas nabijalismy się z Cornelii i jej krzykami podczas gry. Nagle wyszła i odebrała jakiś telefon. Po chwili wróciła całkiem zmieszana.
- Coś się stalo ?? - spytałem ja
- Dostałam propozycje kontraktu płytowego w USA - powiedziała całkiem szczerze
Wszyscy zaczęli krzyczeć tylko do mnie nie docierało to co powiedziała. Jak to USA jaki kontrakt płytowy.  Nie chciałem żeby wyjechała tak jak Mario . Nagle wyrwała mnie z rozmyślań.
- Spokojnie , odmówiłam- krzyknęła przez tłum
- Przecież zawsze chciałaś pojechać - odparła zdziwiona Jeanette
- Tak ale teraz jest coś ważniejszego od jakiegoś tam kontraktu - powiedziała spokojnie
- Jakiegoś kontraktu - zakpił Mario z Cornelii
- Zdałam sobie sprawę ze są rzeczy ważniejsze od pieniędzy i sławy - odparła lekko zła
- Oświec nas bo my nie wiemy- powiedziała Ann
- Miłość. Kiedy się kogoś kocha zrobi się dla kogoś wszystko i tak jest w moim przypadku.  A poza tym jest Jeanette , której nie zostawię,  przyjaciele,  rodzina. Nie mogę - powiedziała I wyszła na górę.
Po jej słowach nie mogłem skupić się na grze nie wiedziałem czy to co mówiła o miłości to było o mnie czy nie. Chciałbym żeby tak było. Kocham ją.
Zostałem sam z Mario
- Stary kocham ją - Powiedziałem do niego
- Kogo ?? - spytała mnie Mario
- Cornelie i nie pozwolę jej skrzywdzić i obiecuje ze traktuje ją całkiem poważnie- obiecałem jej bratu
- Masz moją zgode- zaśmiał się Mario

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz