sobota, 30 maja 2015

ROZDZIAŁ30: Mam nadzieję , że z Nami też tak będzie...

**Cornelia**

Stylizacja na lato <3Chciałam zmienić kolor ścian w sypialni , szczerze nie podobał mi się ale przecież nie powiem o tym Marco. Wyjechał wczoraj na Finał Pucharu Niemiec do Berlina. Musiałam się wszystkim zająć , dodatkowo Jeanette miała dziś przyjechać z Karimem. Miałam ich odebrać a jeszcze miałam dużo spraw do załatwienia odnośnie naszego ślubu. Wstałam rano , poszłam do łazienki wykąpałam się , ubrałam i poszłam obudzić Nico. Kiedy mały się obudził poszłam po Matthiasa , który właśnie się obudził , zmieniłam mu pieluszkę , przebrałam i zeszłam na dół. Włożyłam go do specjalnego łóżeczka w salonie. Zaczęłam robić śniadanie dla siebie i Nico. Pomogłam mu usiąść na krześle
- Pojedziecie dziś z Matthiasem do babci i dzaidka bo muszę dużo rzeczy załatwić wiesz ale potem przed meczem po was przyjadę - powiedziałam do niego
- Dobrze mamciu - zaśmiał się
- Bądźcie grzeczni , ciocia Jeanette przyjeżdza z wujkiem Karimem wiesz ? - spytałam
- To fajnie - powiedział
Poźniej zabrałam dzieciaki do samochodu i zawiozłam ich do swoich rodziców , jak zwykle bardzo się ucieszyli , że mogą się nimi zająć. Zapewniłam rodziców , że zabiore ich przed meczem Marco , ale wytłumaczyłam , że muszę dużo rzeczy załatwić związanych z ślubem i nie tylko. Pojechałam do salonu sukni ślubnych gdzie miałam ostatnią przymiarkę sukni. Była szyta na specjalne zamównie ale pasowała , była naprawde pięknie , miałam nadzieje , że jak Marco mnie w niej zobaczy to opadnie mu szczęka. Poźniej pojechałam wybrać prezent dla Marco z racji , że jutro ma urodziny chciałam żeby to było coś naprawde fajnę , żeby mu to o mnie przypomniało. Kiedy już miałam wybrane , spojrzałam na wyświetlacz telefonu była 14 więc musiałam jechać na lotnisko bo o 15 lądowali w Madrycie. Przyjechałam na miejsce kiedy właśnie ich samolot lądował. Szłam halą przylotów i zobaczyłam znajome dwie postacie.
- Cześć piękna , hej Karim - przywitałam się z nimi
- Fajnie , że po nas przyjechałaś - powiedziała Jeanette
- Spoko , Marco i tak nie ma bo jest w Berlinie , więc by po was nie przyjechał więc jestem - zaśmiałam się
- Noo tak , dziś Finał ?? - spytała
- Tak - odpowiedziałam
Poszliśmy razem do mojego samochodu , po drodze pojechaliśmy po do moich rodziców po dzieci. Nico jak zwykle ucieszył się jak zobaczył Jeanette ,wiedziałam , że bardzo tęsknił za nią. Opowiadał jej o tym jak byliśmy w zoo.
- I wiesz ciocia widzieliśmy małpy - mówił bez przestanku
- Naprawde ? -spytała
- Tak była całe włochate i duże - tłumaczył
- To może były goryle - zaśmiała się Jeanette
- Albo orangutany - wtrącił Karim
Dojechaliśmy do domu , weszliśmy do niego , zaczełam przygotowywać obiad. Nico zaczął się bawić z Karimem chyba się polubili. Miałam taką nadzieje. Jeanette przyszła do mnie , żeby jej pomóc.
- Pomóc Ci coś ?? - spytała
- Możesz pokroić pomidory - powiedziała z uśmiechem
- Możemy pogadać ?? -spytała nagle
- Jasne o co chodzi ?? - spytałam
- Nie powiesz jeszcze Karimowi ani Marco ?? - spytała
- Oczywiście - obiecałam
- Jestem z ciąży - powiedziała szeroko się uśmiechając
- Gratuluje , fajnie , zobacz On będzie świetnie bawi się z Nico - odparłam wskazując na tą dwójkę
- Wiem ale ten związek naprawdę jest świeży i boje się , że tak ciąża wszystko popsuje - zaczęła
- Ja też zaszłam w ciąże bardzo szybko ale jak widzisz nic nie popsuło wręcz przeciwnie bierzemy ślub - zaśmiałam się
- Wiem i mam nadzieje , że z Nami też tak będzie - powiedziała

**Marco**

Cały dzień spędziłem na treningach , nie miałam nawet czasu pomysleć jak Cornelia sobia radzi , miałem nadzieje , że nic się tam złego nie dzieje.
- Marco słuchasz mnie ?? - spytał Łukasz
- Sorry stary zamyśliłem się - stwierdziłem
- Mówiłem , że musimy zagrać dla Seby i Jurgena - powiedział
- Wiem musimy zagrać na 100% swoich możliwości - stwierdziłem
- Tak , mam nadzieje , że to wygramy - wtrącił Ilkay
- Też mam taką nadzieje - zaśmiałem się
Poźniej poszliśmy na lekki obiad wiadomo przed meczem nie mogliśmy aż tak bardzo się przeciążać. Mieliśmy nadzieje , że wygram ten Finał dla Jurgena i Seby.

sobota, 23 maja 2015

ROZDZIAŁ29: Cześć słońce...

**Cornelia**


Stylizacja KwiatkiPrawie wszystko było gotowe na nasz ślub. Jeszcze parę rzeczy o gotowe , data naszego ślubu zbliżałam się nie ubłagalnie. Zaczynałam się coraz bardziej denerwować , wiem jeszcze 2 tygodnie ale z każdym dniem bałam się jeszcze bardziej. Dzisiaj z dzieciakami mieliśmy iść do zoo , ponieważ Nico miał 5 urodziny. Czas wstawać , ubrałam się , pomalowałam i zeszłam na dół.Tam czekali na mnie moi chłopcy , najważniejsi na świecie.
- Hej kochanie - przywitałam się całusem ze swoim jeszcze narzeczonym
- Cześć słońce - przywitał się ze mną
- Nico skarbie wszystkiego najlepszego - powiedziałam i go przytuliłam
- Kiedy idziemy do zoo?? - spytał
- Za chwilkę - odpowiedziałam
- A Matthias też pójdzie z nami ?? - spytał
- On może pojechać nie pójść bo na chodzenie jest jeszcze za malutki - wytłumaczyłam mu
- To dobrze bo bardzo go kocham - powiedział
- Też was bardzo kocham obydwu - przytuliłam malucha
Wstałam i poszłam do kuchni , żeby zjeść śniadanie . Wzięłam kęsa kanapki z uśmiechem na twarzy. Gdy byliśmy już już gotowi do drogi , wzięłam Nico za rękę , Marco wziął wózek z Matthiasem i poszliśmy. Kiedy doszliśmy do zoo , kupiłam bilety , zaczęliśmy oglądać zwierzęta. Nico był wniebowzięty , od tygodnia mówił tylko o tym.
- Mamo patrz małpa - krzknął
- Widzę kochanie , widzę - zaśmiałam się do Marco
Kiedy skończyliśmy oglądać zwierzęta poszliśmy na lody , Nico jak zwykle wybrał największe no ale oboje z Marco stwierdziliśmy , że skoro ma urodziny to nie będziemy mu zabraniać.

**Marco**

Po lodach poszliśmy na obiad do moich rodziców , była cała rodzina oprócz Jeanette , która była w Madrycie i nie mogła przyjechać.Moja mama jak zwykle rozczulała się nad Matthiasem i Nico. Cieszyłam się , że to ja zaopiekowałem się synem swoje siostry po śmierci Melani. Też bardzo go kochałem więc to była dla mnie czysta przyjemnośc.
- A teraz tort - powiedziała moja mama po obiedzie
Nico zdmuchnłą świeczki , zapewne pomyślał życzenie.
- A teraz prezenty - powiedziałem i podałem mu nasz prezent
Kiedy go otworzył widziałem jak błysnęły oczy. Od nas dostał koszulkę Realu Madryt z nazwiskiem Ronaldo z racji tego , że to był jego ulubiony piłkarz. Od chłopaków z BVB dostał naszą koszulkę ze swoim nazwiskiem , a dzadkowie zapisali go do szkółki Bvb.
Pojechaliśmy do domu, nasi synowie zjedli kolacje i połorzyliśmy ich spać. Zostałem sam z Cornelią widziałem , że jest zmęczona.
- Kochanie idź się połóż -powiedziałam
- Dziękuje , kocham Cię , dobranoc - zaśmiała się i poszła na górę
Ja też poszedłem ale najpierw się wykąpałem , kiedy wszedłem do sypialni Cornelia już spała. Przytuliłem ją i zasnąłem.

piątek, 15 maja 2015

ROZDZIAŁ28: Dłużej się nie dało...

**Cornelia**

Przygotowania do ślubu szły pełną parą , dzisiaj miałam jechać ma przymiarkę sukni ślubnej. Poprosiłam Agatę i Ewę żeby ze mną poszły ,jednak one miały już to za sobą. Obudziłam się i poszłam do łazienki żeby się ubrać. Nie wiedziałam co ubrać, nagle do pokoju wszedł Marco objął mnie w tali i zaczął całować po szyji.
- Kochanie dziewczyny już na Ciebie czekają - powiedział
- Powiedz im , że muszę się ubrać - zaśmiałam się
- No dobrze skarbie ale szybko bo się spóźnicie - odparł pocałował mnie w usta i wyszedł
Stylizacja Kanarkowa żółćPrzeglądałam całą szafę w poszukiwaniu jakiegoś ciuszka, pomalowałam się i wkońcu wybrałam coś odpowiedniego.Zeszłam na dół.
- Dłużej się nie dało - zaśmiała się Ewa
- Przepraszam ale nie - odpowiedziałam uśmiechając się szeroko - Pa kochanie będę potem - dodałam i wyszłam za dziewczynami.
Wsiadłyśmy do auta Agaty i pojechałyśmy do salonu sukni ślubnych. Kiedy weszłyśmy Agata spytała:
- Masz już jakoś wybraną ??
- Szczerze to nie , nie wiem wszystkie, które mi pokazywała były ładne , no ale dzisiaj muszę podjąć ostateczną decyzję bo przecież początkiem czerwca bierzemy ślub - powiedziałam
- Spokojnie wybierzesz coś - zaśmiała się Ewa
Jak powiedziała tak było wybrałam naprawdę ładną suknie , byłam z siebie zadowolona , chciałam pojechać już do domu ale dziewczyny powiedziały , że muszę do sukni wybrać bukiet. Był również bardzo ładny idealnie pasował do sukni i dodatków , które zdążyłyśmy z dziewczynami wybrać. Poźniej dziewczyny odwiozły mnie do domu. Kiedy do niego weszłam nikogo nie było , dziwił mnie ten fakt ale obiecaliśmy sobie , że nie będziemy robić sobie wyrzutów. Podeszłam do lodówki gdzie zawsze zostawialiśmy sobie informacje tak było i tym razem.
Pojechałem do Auby razem z dzieciakami , będę potem , nudziło mi się. Kocham Cię.
Marco <3
Wyrzuciłam ją do kosza i usiadłam w salonie zaczynając oglądać jakiś film.

**Marco**

Wracałem z synami do domu , prowadziłem choć nie mogłem , obiecałem Cornelii i Jeanette że nie będę tego robił póki nie zdam prawa jazdy. Dojechałem do domu wyciągnąłem nosidełeko z Matthiasem , wziąłem za rękę Nico i weszliśmy do domu.
Było już późno kiedy byliśmy w domu , Cornelia spała na kanpanie , nie chcąc jej budzić przykryłem ją lekko kocem. Sam położyłem dzieciaki i poszedłem spac.
 

sobota, 9 maja 2015

ROZDZIAŁ27: Gdzie chciałabys pojechać na wakacje??...

**Cornelia**

Stylizacja niebiesssscoOd kiedy wróciłam do domu , Marco skaczę koło mnie , dba jak nigdy. Obudziłam się koło 11 , wstałam z łóżka , poszłam do łazienki , wzięłam kąpiel i ubrałam się i pomalowałam. Zeszłam na dół ,do kuchni żeby coś zjeść. Na lodówce wisiała karteczka od Marco.
Cornelia , 
Dzieciaki są u Twoich rodziców , nie martw się będę zaraz po treningu. Kocham Cię. 
Marco.
Uśmiechnęłam się do niej , położyłam ją na blacie i wzięłam się za przygotowywanie jakiegoś posiłku. Kiedy wkońcu uporałam się z wszystkim , zjadłam , posprzątałam . Usiadłam w salonie na sofie i zaczęłam oglądać jakiś niemiecki serial. Usłyszałam jak ktoś otwiera drzwi spojrzałam za siebie i zobaczyłam Marco z Aubą. 
- Hej kochanie , cześć Auba - przywitałam się z przyjacielem narzeczonego
- Cześć jak tam ??? - spytał gabończyk 
- Aa dobrze a u Ciebie - spytałam
- Też - zaśmiał się 
- Znowu nabawiłem się urazu - narzekał Marco 
- Oj kotek co ja Ci poradzę , długo nie zagrasz?? - spytałam 
- Parę dni na meczu z Hertą Berlin napewno - zasmucił się 
- Nie przejmuj się Kuba też nie będzie gra i Kevin - próbował go pocieszyć Pierre 
- Może dacie radę beze mnie - powiedział szczerze Reus 
- Napewno , ja będę lecieć , bo śpieszę się do Curtys  - zaśmiał się Auba 
- Okeey to dzięki i cześć - pożegnał się Marco 
- Cześć - pożegnałam się
 Położyłam się na kanapie , a obok mnie Marco przytuliłam się do niego , szczerze bardzo mi tego brakowało, dawno tak poprostu nie leżeliśmy razem , nasz związek wpadł chyba w rutynę.
- Kochanie , gdzie chciałabyś pojechać na wakację ?? - spytał mnie Marco 
- Myślałam , że zaplanujemy ślub właśnie na wakację - odparłam 
- Zgadzam się , więc gdzie chcesz jechać w podróż poślubną?? - powielił pytanie 
- Nie wiem Malediwy , Seszele albo Hiszpania - powiedziałam z uśmiechem 
- Okeey ale wiesz , że ślub nie przeszkadza w wyjeździe na wakcje - zaśmiał się 
- No wiem , to wymyśl coś a potem to obgadamy , dobrze - spytałam
- Dobrze - mruknął i pocałował mnie w usta 

** Marco**

Nudziło mi się okropnie , chciałem gdzieś zabrać Cornelię ale nie wiedziałem gdzie , myślałem o spacerze po Dortmundzie , wiedziałem , że jej się to spodoba.
- Kochanie ??? - spytałem 
- Tak?? - odparła 
- Może pójdziemy na jakiś spacer ?? - zaproponowałem 
- Oczywiście - odpowiedziała wstając 
Wziąłem ją za rękę , zamknąłem dom i wyszliśmy na miaso. Spacerowaliśmy ulicami Dortmundu , było świetnie , wkońcu się uśmiechała.
- Zadowolona ?? - spytałem 
- Bardzo - odparła 
Poźniej zabrałem ją  do Westfalenpark , kiedy była młodsza uwielbiała tam przychodzić , więc wiedziałem , że jej się spodoba. Wróciliśmy dopiero gdy się ściemniło. Wziąłem się za robienie kolacji dla nas dwojga.Cornelia w tym czasie poszła się ogrnąć. Kiedy skończyłem zawołałem ją
Stylizacja Smacznych snów
- Cornelia , chodź , kolacja 
Po chwili zeszła ubrana w piżamkę , którą uwielbiałem. Wyglądała w niej nieziemsko pięknie 
- Co tak patrzysz , to tylko piżama - spytała patrząc na mnie ze zdziwieniem 
- Nie mogę patrzeć na swoją ukochaną ?? - spytał 
- Jasne , że możesz - powiedziała i usiadła mi na kolanach.
Odechciało mi się jeśc. Zacząłem ją całować , ona odwzajemniała się tym samym. Obróciłem ją przodem do siebie by siedziała na mnie okrakiem. Zacząłem całować ją po szyji , wziąłem ją na ręcę i poszedłem na górę do sypialni. Położyłem ją na łóżku i delikanie całowałem ją po brzuchu w wewnętrznej części ud. Chciałem by była zadowolona ona tylko lekko przygryzała dolną wargę. Zdjeliśmy z siebie ubrania a kiedy w nią wszedłem lekko pojękiwała. Kiedy skończyliśmy przytuliła się do mnie i zasnęła. 



 

wtorek, 5 maja 2015

ROZDZIAŁ26: Cornelia jeszcze Gotze...

**Cornelia**

Stylizacja 3Od trzech dni byłam w Monachium , bardzo tęskniłam za Marco ale chciałam go jakoś przetrzymać. Wstałam poszłam zobaczyć co u Matthiasa na szczęście jeszcze spał, więc mogłam spokojnie się wykąpać. Poszłam do łazienki , wzięłam szybki prysznic pomalowałam się , ubrałam zeszłam na dół do kuchni , w której siedział samotnie mój brat.
- Gdzie Ann?? - spytałam wchodząc do pomieszczenia
- Pojechała na jakąś sesję do Paryża - powiedział lekko się uśmiechając
-Aha , nie martw się napewno Cię nie zdradza - odparłam
- Wiem o tym , Marco też Cię nie zdradza - powiedział całkiem poważnie
- Wiem ale chce go jeszcze przetrzymać. Tęsknie za Nim  - zaśmiałam się
- Mam dzisiaj wolne , może pójdziemy na spacer z Matthiasem ?? - spytał
- Jasne , zaraz po niego pójdę - powiedziałam i wyszłam z pomieszczenie
Nakarmiłam małego , ubrałam zeszłam z nim na dół. Mario między czasie wyjął wózek i go przygotował. Wsadziłam syna do wózka i razem wyszliśmy w domu.
Szliśmy alejkami parku kiedy spotkaliśmy kolegę Mario z Bayernu Monachium- Thomasa Mullera wraz z żoną Lisą.
- Siema młody - przywitał się z Mario Thomas
- Siema poznajcie moją młodszą siostrę Cornelię - przedstawił mnie
- Thomas Muller - podał mi rękę niemiec - To moja żona Lisa - dodał wskazując na kobietę stojącą obok niego
- Cornelia jeszcze Gotze - przedstawiłam się kobiecie
- Jeszcze ?? - zdziwił się Thomas
- Tak bo przecież to narzeczona Marco - wytłumaczył mu Mario
- Reusa?? - spytał
- Tak - zaśmiałam się
- To gratulację - odparł z uśmiechem
- My będziemy szli bo trochę się śpieszymy - powiedział Mario
- My też to hej - powiedział Niemiec i poszedł razem z żoną
- Dziwny jest - powiedziałam szczerze gdy się oddalił
- Mi to mówisz męczę się z n nim już 2 lata - zaśmiał się - Niezły z niego krejzol- dodal
- Zauważyłam - uśmiechnęłam się
- Kiedy macie date ślubu ?? - spytał mój brat
- Szczerze to jeszcze nie wiem , ja chciałam na czerwiec albo lipiec ale to trochę szybko - powiedziałam
- Czy ja wiem , wy moglibyście mieć szybciej wszystko zorganizowane - zaśmiał się
- Z jakiej racji?? - spytałam
- Bo jesteście najładniejszą parą w Dortmundzie , a po za tym on jest piłkarzem a ty przyszłą niemiecką piosenkarką - powiedział z uśmiechem
- Ha Ha Ha - zaśmiałam się
- I z czego się śmiejesz?? - spytał
- Z Ciebię - zaśmiałam się
- Bardzo śmieszne - uśmiechnął się
- Chodźmy do domu - powiedziałam

**Marco**

Kiedy wszedłem do do szatni chłopaki już się przebiarali na trening.
- Co tak późno?? - spytał Kampl
- Jestem narazie sam w domu z Nico więc muszę radzić sobie sam - powiedziałem zły
- To gdzie Cornelia?? - spytał Kuba
- Pojechała do Mario - odpowiedziałem smutno
- Na długo ?? - spytał Auba
- Nie wiem - odpowiedziałem szczerze
- Dobra chłopaki  koniec rozmów - krzyknął trener kiedy wszedł do szatni
Poszliśmy na boiska treningowe BvB , zaczęliśmy trening , bieganie , później rozciąganie , gra 4x4 , na koniec przyszedł do nas  prezes klubu.
- Chłopaki musicie wiedzieć parę rzeczy -zaczął
- No więc?? - spytał Mats jako kapitan
- Jak wiecie Bayern zainteresowany jest pozyskaniem Ilkaya do siebie , my nie możemy się na to zgodzić po tym jak do Monachium przeniósł się najpierw Mario a później Robert, ale oni nadal nie odpuszczając i chcą nam zaproponować wyminę zawodników na lini Gotze - Gundogan - powiedział
- Ilkay czemu nic nie mówiłeś?? - spytał Auba
- Nie wiedziałem , jak zwykle dowiaduje się ostani - powiedział zdziwiony
- Nie no oni zawsze zabierają nam najlepszych zawodników - powiedziałem
- Masz rację więc raczej nie zgodzimy się na tą wymianę - odparł - To tyle , dowidzenia- dodał
Wszyscy mówili tylko o tym , ja miałem inny problem na głowie ,  nie wiedziałem jak przekonać Cornelię do powrotu. Nie dawałem sobie sam radę. Niby pisaliśmy ze sobą ale nie mówiła kiedy wróci. Bałem się , że ona mi nie wybaczy ale przecież nic nie zrobiłem. Kochałem ją i nadal będę kochać , zawsze do końca życia. Muszę ją jakoś przekonać do powrotu. Wsiadłem do samochodu , pojechałem do rodziców po Nico i udałem się z synem do domu.
Marco: Kiedy wracasz?? :*
Cornelia<3:**: Jeszcze nie wiem :*
Marco: Tęsknie za Tobą <3 Kocham Cię 
Cornelia<3:**: Ja Ciebię też kocham <3 
Marco: To wróc do domu 
Cornelia<3:**: Marcoś za niedługo mnie zobaczysz <3 :**
Marco: Tęsknie . KOCHAM CIĘ KOCHAM KOCHAM 
Cornelia<3 :** : Okeey wróce <3 :** 
Marco: Czekam <3 :**
Byłem szczęśliwy , że zgodziłam się wrócić , kochałem i bardzo tęskniłem wkońcu poczuje smak jej ust , kiedy znowu ją przytule , tęskniłem za Matthiasem moim małey słodkim synkiem. Chciałem wziąść na ręcę. Musiałem przygotować dom na ich przyjazd. Zacząłem sprzątać , ogarniać , miałem tyle energii , wiedziałem , że będą dopiero jutro ale cieszyłem się niezmiernie. Poźniej położyłem Nico do łóżka i sam poszedłem się wykąpać i położyłem się spać. Byłem mega zmęczony , więc szybko zasnąłem.

poniedziałek, 4 maja 2015

ROZDZIAŁ25: Co ty pleciesz? Jakie weekendy???....

**Cornelia**

Stylizacja Majówka :))Obudziłam się rano , koło mnie nie było Marco zastanawiałam się dlaczego ale doszłam do wniosku , że musiał iść na trening. Ubrałam się , pomalowała. Zeszłam na dół , panował tam rozgardiasz. Jeanette i Karim wyjechali już do Madrytu , dzieciaków nie było , żadnej kartki od Marco gdzie są i co robią. Postanowiłam do niego zadzwonić nie odbierał. Zadzwoniłam do jego rodziców nie odbierali. Zaczęłam się martwić , nie wiedziałam co się dzieje. Wybrałam numer jego najlepszego przyjaciela - Auby. Odebrał po trzech sygnałach.
- Hallo Auba nie wiesz gdzie jest Marco , bo nie zostawił mi żadnej kartki - spytałam
- Jest z Caroline Bosh , stwierdziłem , że powinnaś wiedzieć- powiedział
- Że co!! - krzyknęłam do słuchawki
- Tak pojechał razem z Matthiasem i Nico ale nie wiem co oni tam robią - powiedział
- Okeey ,dzięki a wiesz gdzie ona mieszka?? - spytałam go
- Gdzieś pod Dortmundem ale nie wiem dokładnie gdzie , nie denerwuj się może zaraz wrócą - stwierdził
- Jak mam się nie denerwować jak nie wiem co on robi z tą pindą -spytałam zła
- Napewno nic złego - pocieszał mnie
- Nie wiem . Kończę bo przyjechał- powiedziałam
- Nie rób mu awantury - poprosił
- Nie ma mowy , hej - rozłączyłam się
Poczekałam aż wejdzie do środka i odłoży moje dziecko do łóżeczka, podszedł do mnie i chciał mnie pocałować .
- Zostaw mnie - powiedziała ostro
- O co ci chodzi?? - spytał lekko zdziwiony
- O to co ty robisz z Caroline Bosh?? - spytałam
-COO ty pleciesz?! - krzyknął
- Wiem , że mnie zdradzasz i to ze swoją byłą - krzyknęłam a z oczu popłynęły mi łzy
- Nie zdradzam Cię - powiedział i chciał mnie przytulić ale się odsunęłam
- To co z nią robiłeś ?? - spytałam
- Nic chciała pogadać , więc wziąłem specjalnie dzieciaki , żeby nic ode mnie nie chciała , zrozum - prosił
- Nie wierzę w to - powiedziałam
- Uwierz , proszę , przepraszam - mruknął
- Nie mamy już o czym rozmawiać , z Matthiasem będziesz mógł się spotykać w weekendy ale on zostaje ze mną - powiedziałam
- Co ty pleciesz. Jakie weekendy?? - spytał zdziwniony
- To koniec nie mogę być z kimś kto mnie zdradza - krzyknęłam patrząc prosto w oczy
- Nie zdradzam Cię i nigdy nie zdradzę . Kocham Cię - powiedział całkiem łagodnie
- Nie wierzę Ci - powiedziałam płacząc
- K-O-C-H-A-M C-I-Ę - przeliterował dokładnie słowo
- Gdybyś mnie kochał nie zdradził byś mnie - odparłam
- Mamy syna , kocham Was oboje nie możemy się rozstać , co mam zrobić , żebyś mi uwierzyła - spytał
- Nie wiem daj mi czas - poprosiłam
- Jak chcesz ale wiedz , że bardzo Cię kocham - powiedział i delikanie mnie przytulił
-Też Cię kocham ale muszę wszystko przemyśleć sama , może pojadę do Mario do Monachium - powiedziała
- Nie wyjeżdzaj , proszę - prosił
- Muszę , chce to wszystko przemyśleć , daj mi czas - poprosiłam
- No dobrze - zgodził się
- Wezmę ze sobą Matthiasa , Mario się ucieszy - powiedziałam i poszłam się pakować
Wzięłam tylko parę najważniejszych rzeczy , nie wiedziałam ile czasu zejdzie mi myślenie nad całą sytuacją. Wzięłam Matthiasa i pojechałam do Monchium.

** Marco **

Nie mogłem znaleźć sobie miejsca chciałem , żeby Cornelia mi uwierzyłam chciałem , żeby była przy mnie i Nico.
- Tato gdzie mama?? - spytał mały chłopczyk
- Pojechała z Matthiasem do wujka Mario - odpowiedziałem
- Kiedy wróci?? - pytał dalej
- Nie długo - odpowiedziałem ale nie wiedziałem ile ona tam dokładnie będzie
- Włączysz mi bajki ?? - spytał
- Jasne , chodź - powiedziałem i zrobiłem co chciał
Sam poszedłem po laptopa i zacząłem oglądać nasze wspólne zdjęcia , byliśmy tacy szczęśliwi , nagle zaczął dzwonić mi telefon dzwoniła Caroline, nie odebrałem nie chciałem je widzieć.
Wieczorem dostałem sms
Cornelia<3 :***: Dojechaliśmy do Monachium , jesteśmy cali i zdrowi , odezwę się za parę dni
Marco: Cieszę się , będę czekał , Kocham Cię , ucałuj ode mnie Matthiasa <3
Cornelia<3 :***: Dobrze , też Cię kocham :*
Wiedziałem , że te słowa coś dla niej znaczą ,wiedziałem , że mi wybaczy , nie chciałem na nią naciskać. Położyłem Nico do łóżka a sam poszedłem się wykąpać i położyłem się spać.

piątek, 1 maja 2015

ROZDZIAŁ24: Wszystko zostanie w rodzinie piłkarskiej...

** Cornelia**

Stylizacja Biegaj ! :DDziś wkońcu wracam do domu , nie mogłam się już doczekać przyjazdu Marco. Chciałam już zabrać małego Matthiasa do naszego domu. Byłam już spakowana ,  czekałam tylko jak on przyjedzie po mnie po treningu.
- Hej piękna - przywitał się ze mną Marco
- Hej nie mogłam się już doczekać - zaśmiałam się
- Wiem też chciałem , żebyś jak najszybciej była w domu razem z Matthiasem . Nico cały czas pyta kiedy będziecie w domu a to już dziś - powiedział z uśmiechem
- No to jedzmy - powiedziałam ruszając w stronę wyjścia
Marco wziął nosidełko z dzieckiem i wyszedł tuż za mną, chciałam uniknąć spotkania z fotoreporterami lecz niestety nie było mi to dane gdyż czekali na nas na parkingu tuż przed szpitalem. Razem z Marco wsiedliśmy szybko do auta i odjechaliśmy udając się w stronę domu rodziców Marco.
Gdy dojechaliśmy na miejsce Marco wysiadł z auta i poszedł na chwilę do domu po Nico , zostałam z Matthiasem. Po chwili był już na miejscu i całą rodziną pojechaliśmy do wspólnego domu.
- Wkońcu w domu - ucieszyłam się
- Tak teraz już zawsze będziemy razem - zaśmiał się Marco
- Tak - obiecałam
- Mam niespodziankę w domu - powiedział
Gdy to powiedział otworzyłam drzwi i pobiegłam w stronę domu , otwarłam drzwi a w nich stała Jeanette.
- Kochana tak się cieszę , że Cię widzę - krzyknęłam i mocno ją przytuliłam
- Kochana puść mnie , udusisz mnie , musisz kogoś poznać - powiedziała
- Okeey , więc kto to ?? - spytałam gdy Marco wszedł z dzieciakami do domu
- Poznaj Karima Benzeme - powiedziała z uśmiechem wskazując na kanapę
- Cześć , jestem Cornelia - przywitałam się
- Hej jestem Karim - przedstawił podając mi rękę
- Wszystko zostanie w rodzinie piłkarskiej  - zaśmiał się Reus
- Ogarnij się bracie - zaśmiała się
- Nikt nie spyta jak się czuje - oburzyłam się
- Przecież wszyscy widzimy , że dobrze - odparła moja przyjaciółka
- Okeey nie gniewam się to więc jak się poznaliście ?? - spytałam Karima i Jeanette
- Byłam kiedyś na sesji na Santiago Bernabeu , wpadliśmy na siebie , Karim zaprosił mnie na kawę no i tak się zaczęło- odpowiedziała z wielkim uśmiechem
- Jak słodko - zachwyciłam się
- Też się cieszę - odparła

**Marco**

Cieszyłem się , że Cornelia i dzieciaki są w domu , nie byłem zadowolony z kim spotyka się moja młodsza siostra ale była przynajmniej szczęśliwa z Karimem w Madrycie.
Kiedy położyliśmy Matthiasa i Nico do łóżek poszliśmy do naszej sypialni.Cornelia poszła się wykąpać a ja ogarnąłem łóżko , żeby mogła się do niego położyć. Kiedy przyszła weszła do łóżka i przytuliła się do mnie.
-Cieszę się że Jeanette jest szczęśliwa z Karimem - powiedziała lekko ziewając
- Nie on kompletnie do niej nie pasuję - zaśmiałem się
- Ale ona jest szczęśliwa i musisz to zaakceptować , widzę jak o nią dba , to jest takie słodkie , robi to tak jak ty robisz to teraz - próbowała mnie przekonać
- Niby tak ale on jest od niej starszy - tłumaczyłem się
-  A ty ode mnie nie?? - spytała
- No tak ale to co innego , my znamy się dostatecznie długo - powiedziałem
-  To nie ma nic do rzeczy - powiedziała
- Może i masz rację - zamyśliłem się
- Zawsze mam rację , co u chłopaków?? - spytała zmieniając temat
- Nawet dobrze , jedziemy na finał do Berlina - cieszyłem się
- Wiem oglądałam mecz  w internecie - zaśmiałam się
- Nie mogę się doczekać to przed moimi urodzinami - odparł
- Wiem. Mitchell bronił świetnie , szkoda mi trochę Lewego no ale Micht nie chciał zrobić mu krzywdy - powiedziała
- Tak kochanie , nie chciał - powiedziałem całując ją w czoło
- Dobranoc misiu - powiedziała ziewając
- Dobranoc . Kocham Cię  - mruknąłem a ona zasnęła
Przytuliłem ją do siebie po czym sam zasnąłem.