środa, 11 lutego 2015

ROZDZIAŁ 7: Ona chyba Cię kocha stary..

**Cornelia**

Siedziałam właśnie na Indunie , kiedy podeszła do mnie Jeanette
- Hej piękna , dzięki ze pomagasz Marco -powiedziała
- Spoko w końcu to mój przyjaciel - skłamała wiedziała że on jest dla mnie czymś więcej niż przyjacielem
- Nie pytam Cię o ogólne wasze zachowanie , wiem ze kochasz ale wiedz ze on nie potrafi się zmienić i raczej się nie zmieni - odparła wesoło
- Wiem o tym ale nie rozmawiamy juz o tym mów co u Ciebie i Erika? - spytałam
- U nas bardzo dobrze , Erik się mną opiekuje - uśmiechnęła się
- Ciesze się ze się Wam układa - zaśmiałam się
Razem ruszyliśmy w stronę szatni chłopaków , pod nią spotkaliśmy Ann. Nie odezwała się do niej nawet słowem. Bałam się wejść do szatni bo nie wiedziałam jak zareaguje na mój widok Marco. Nie pewnie do niej weszłam na szczęście Marco tam nie bylo bo był pod prysznicem.
- Hej siostra - przywitał się ze mną Mario
- Hej Mario sorry za samochód ale musiałam pożyczyć - pocałowałam  brata w policzek
- Nawet nie pytam - zaśmiał się
- I z czego się śmiejesz - spytałam go ze zdziwieniem
- Marco co nieco mi napomknal - mówił ale nie dałam mu do kończyć bo zaczęłam krzyczeć
- Reus zabije Cię -wpadłam pod prysznice jak opatrzona
- Co się stalo- spytał zdziwiony
- Jeszcze się pytasz , co ty powiedziałeś Mario - spytałam zła
- Powiedziałem tylko , że u mnie byłaś i tyle nie powiedziałem mu o tym co stało się później - odparł zdumiony
- Przepraszam za dzisiaj i za noc - mówiłam wychodząc z pomieszczenia .

** Marco**

Kiedy wyszedłem z szatni czekał na mnie tylko Mario bo mieliśmy jechać do niego na rundke FiFy.  O nic nie pytał poszliśmy do samochodów i pojechaliśmy do niego do domu.Wiedziałem ze będzie tam Cornelia,  która męczą wyrzuty sumienia za to co stali się u mnie w domu. Po 25 minutach jazdy byliśmy pod domem mojego przyjaciela. Zaparkowałem na chodniku i węzłem za nim do domu. Usiadłem na sofie w salonie czekając na niego. Po chwili przyszedł.
- Ja gram Borussia- krzyknąłem na cały dom
- Ok to ja Bayernem - powiedział spokojnie
Zaczęliśmy grać , wygrywałem kiedy na dół zeszła Cornelia
- Napijecie się czegoś ? - spytała nas
- Soku - powiedzieliśmy równocześnie z Mario
- Okeey - powiedziała i po chwili wróciła z sokiem dla nas usiadła obok Mario i patrzyła jak gramy
- Ann zaraż przyjedzie - powiedział bardziej do Cornelii niż do mnie Mario
- I tak miałam iść do Jeanette i Erika - powiedziała i zaczęła się zbierać.
Kiedy zostaliśmy sami z Mario odezwał się po chwili milczenia.
- Dostałem propozycje z Bayernu Monachium i nie wiem czy jej nie przyjmę - powiedział niepewnie Mario
- Zrobisz jak uważasz ale powinieneś powiedzieć o tym Cornelii - odparłem szczerze
- Wiem ale nie potrafię , teraz jest jakaś inna , zawsze chciała opuścić Dortmund a teraz sądząc po jej zachowaniu to raczej nie i to chyba ma związek z Tobą - zaśmiał się
- Jaki to ma związek ze mną ??- spytałem szczerze
- Ona chyba Cię kocha stary - powiedział Mario
- Nie wiem może - mruknąłem
Kiedy zrobilo się już późno pojechałem do domu , zjadłem kolacje i poszedłem na górę do sypialni gdzie znalazłem koszulkę Cornelii, będę musiał jej ja oddać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz