piątek, 1 maja 2015

ROZDZIAŁ24: Wszystko zostanie w rodzinie piłkarskiej...

** Cornelia**

Stylizacja Biegaj ! :DDziś wkońcu wracam do domu , nie mogłam się już doczekać przyjazdu Marco. Chciałam już zabrać małego Matthiasa do naszego domu. Byłam już spakowana ,  czekałam tylko jak on przyjedzie po mnie po treningu.
- Hej piękna - przywitał się ze mną Marco
- Hej nie mogłam się już doczekać - zaśmiałam się
- Wiem też chciałem , żebyś jak najszybciej była w domu razem z Matthiasem . Nico cały czas pyta kiedy będziecie w domu a to już dziś - powiedział z uśmiechem
- No to jedzmy - powiedziałam ruszając w stronę wyjścia
Marco wziął nosidełko z dzieckiem i wyszedł tuż za mną, chciałam uniknąć spotkania z fotoreporterami lecz niestety nie było mi to dane gdyż czekali na nas na parkingu tuż przed szpitalem. Razem z Marco wsiedliśmy szybko do auta i odjechaliśmy udając się w stronę domu rodziców Marco.
Gdy dojechaliśmy na miejsce Marco wysiadł z auta i poszedł na chwilę do domu po Nico , zostałam z Matthiasem. Po chwili był już na miejscu i całą rodziną pojechaliśmy do wspólnego domu.
- Wkońcu w domu - ucieszyłam się
- Tak teraz już zawsze będziemy razem - zaśmiał się Marco
- Tak - obiecałam
- Mam niespodziankę w domu - powiedział
Gdy to powiedział otworzyłam drzwi i pobiegłam w stronę domu , otwarłam drzwi a w nich stała Jeanette.
- Kochana tak się cieszę , że Cię widzę - krzyknęłam i mocno ją przytuliłam
- Kochana puść mnie , udusisz mnie , musisz kogoś poznać - powiedziała
- Okeey , więc kto to ?? - spytałam gdy Marco wszedł z dzieciakami do domu
- Poznaj Karima Benzeme - powiedziała z uśmiechem wskazując na kanapę
- Cześć , jestem Cornelia - przywitałam się
- Hej jestem Karim - przedstawił podając mi rękę
- Wszystko zostanie w rodzinie piłkarskiej  - zaśmiał się Reus
- Ogarnij się bracie - zaśmiała się
- Nikt nie spyta jak się czuje - oburzyłam się
- Przecież wszyscy widzimy , że dobrze - odparła moja przyjaciółka
- Okeey nie gniewam się to więc jak się poznaliście ?? - spytałam Karima i Jeanette
- Byłam kiedyś na sesji na Santiago Bernabeu , wpadliśmy na siebie , Karim zaprosił mnie na kawę no i tak się zaczęło- odpowiedziała z wielkim uśmiechem
- Jak słodko - zachwyciłam się
- Też się cieszę - odparła

**Marco**

Cieszyłem się , że Cornelia i dzieciaki są w domu , nie byłem zadowolony z kim spotyka się moja młodsza siostra ale była przynajmniej szczęśliwa z Karimem w Madrycie.
Kiedy położyliśmy Matthiasa i Nico do łóżek poszliśmy do naszej sypialni.Cornelia poszła się wykąpać a ja ogarnąłem łóżko , żeby mogła się do niego położyć. Kiedy przyszła weszła do łóżka i przytuliła się do mnie.
-Cieszę się że Jeanette jest szczęśliwa z Karimem - powiedziała lekko ziewając
- Nie on kompletnie do niej nie pasuję - zaśmiałem się
- Ale ona jest szczęśliwa i musisz to zaakceptować , widzę jak o nią dba , to jest takie słodkie , robi to tak jak ty robisz to teraz - próbowała mnie przekonać
- Niby tak ale on jest od niej starszy - tłumaczyłem się
-  A ty ode mnie nie?? - spytała
- No tak ale to co innego , my znamy się dostatecznie długo - powiedziałem
-  To nie ma nic do rzeczy - powiedziała
- Może i masz rację - zamyśliłem się
- Zawsze mam rację , co u chłopaków?? - spytała zmieniając temat
- Nawet dobrze , jedziemy na finał do Berlina - cieszyłem się
- Wiem oglądałam mecz  w internecie - zaśmiałam się
- Nie mogę się doczekać to przed moimi urodzinami - odparł
- Wiem. Mitchell bronił świetnie , szkoda mi trochę Lewego no ale Micht nie chciał zrobić mu krzywdy - powiedziała
- Tak kochanie , nie chciał - powiedziałem całując ją w czoło
- Dobranoc misiu - powiedziała ziewając
- Dobranoc . Kocham Cię  - mruknąłem a ona zasnęła
Przytuliłem ją do siebie po czym sam zasnąłem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz