- Hej kochanie - przywitałam się całusem ze swoim jeszcze narzeczonym
- Cześć słońce - przywitał się ze mną
- Nico skarbie wszystkiego najlepszego - powiedziałam i go przytuliłam
- Kiedy idziemy do zoo?? - spytał
- Za chwilkę - odpowiedziałam
- A Matthias też pójdzie z nami ?? - spytał
- On może pojechać nie pójść bo na chodzenie jest jeszcze za malutki - wytłumaczyłam mu
- To dobrze bo bardzo go kocham - powiedział
- Też was bardzo kocham obydwu - przytuliłam malucha
Wstałam i poszłam do kuchni , żeby zjeść śniadanie . Wzięłam kęsa kanapki z uśmiechem na twarzy. Gdy byliśmy już już gotowi do drogi , wzięłam Nico za rękę , Marco wziął wózek z Matthiasem i poszliśmy. Kiedy doszliśmy do zoo , kupiłam bilety , zaczęliśmy oglądać zwierzęta. Nico był wniebowzięty , od tygodnia mówił tylko o tym.
- Mamo patrz małpa - krzknął
- Widzę kochanie , widzę - zaśmiałam się do Marco
Kiedy skończyliśmy oglądać zwierzęta poszliśmy na lody , Nico jak zwykle wybrał największe no ale oboje z Marco stwierdziliśmy , że skoro ma urodziny to nie będziemy mu zabraniać.
**Marco**
Po lodach poszliśmy na obiad do moich rodziców , była cała rodzina oprócz Jeanette , która była w Madrycie i nie mogła przyjechać.Moja mama jak zwykle rozczulała się nad Matthiasem i Nico. Cieszyłam się , że to ja zaopiekowałem się synem swoje siostry po śmierci Melani. Też bardzo go kochałem więc to była dla mnie czysta przyjemnośc.
- A teraz tort - powiedziała moja mama po obiedzie
Nico zdmuchnłą świeczki , zapewne pomyślał życzenie.
- A teraz prezenty - powiedziałem i podałem mu nasz prezent
Kiedy go otworzył widziałem jak błysnęły oczy. Od nas dostał koszulkę Realu Madryt z nazwiskiem Ronaldo z racji tego , że to był jego ulubiony piłkarz. Od chłopaków z BVB dostał naszą koszulkę ze swoim nazwiskiem , a dzadkowie zapisali go do szkółki Bvb.
Pojechaliśmy do domu, nasi synowie zjedli kolacje i połorzyliśmy ich spać. Zostałem sam z Cornelią widziałem , że jest zmęczona.
- Kochanie idź się połóż -powiedziałam
- Dziękuje , kocham Cię , dobranoc - zaśmiała się i poszła na górę
Ja też poszedłem ale najpierw się wykąpałem , kiedy wszedłem do sypialni Cornelia już spała. Przytuliłem ją i zasnąłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz