Przygotowania do ślubu szły pełną parą , dzisiaj miałam jechać ma przymiarkę sukni ślubnej. Poprosiłam Agatę i Ewę żeby ze mną poszły ,jednak one miały już to za sobą. Obudziłam się i poszłam do łazienki żeby się ubrać. Nie wiedziałam co ubrać, nagle do pokoju wszedł Marco objął mnie w tali i zaczął całować po szyji.
- Kochanie dziewczyny już na Ciebie czekają - powiedział
- Powiedz im , że muszę się ubrać - zaśmiałam się
- No dobrze skarbie ale szybko bo się spóźnicie - odparł pocałował mnie w usta i wyszedł
- Dłużej się nie dało - zaśmiała się Ewa
- Przepraszam ale nie - odpowiedziałam uśmiechając się szeroko - Pa kochanie będę potem - dodałam i wyszłam za dziewczynami.
Wsiadłyśmy do auta Agaty i pojechałyśmy do salonu sukni ślubnych. Kiedy weszłyśmy Agata spytała:
- Masz już jakoś wybraną ??
- Szczerze to nie , nie wiem wszystkie, które mi pokazywała były ładne , no ale dzisiaj muszę podjąć ostateczną decyzję bo przecież początkiem czerwca bierzemy ślub - powiedziałam
- Spokojnie wybierzesz coś - zaśmiała się Ewa
Jak powiedziała tak było wybrałam naprawdę ładną suknie , byłam z siebie zadowolona , chciałam pojechać już do domu ale dziewczyny powiedziały , że muszę do sukni wybrać bukiet. Był również bardzo ładny idealnie pasował do sukni i dodatków , które zdążyłyśmy z dziewczynami wybrać. Poźniej dziewczyny odwiozły mnie do domu. Kiedy do niego weszłam nikogo nie było , dziwił mnie ten fakt ale obiecaliśmy sobie , że nie będziemy robić sobie wyrzutów. Podeszłam do lodówki gdzie zawsze zostawialiśmy sobie informacje tak było i tym razem.
Pojechałem do Auby razem z dzieciakami , będę potem , nudziło mi się. Kocham Cię.
Marco <3
Wyrzuciłam ją do kosza i usiadłam w salonie zaczynając oglądać jakiś film.
**Marco**
Wracałem z synami do domu , prowadziłem choć nie mogłem , obiecałem Cornelii i Jeanette że nie będę tego robił póki nie zdam prawa jazdy. Dojechałem do domu wyciągnąłem nosidełeko z Matthiasem , wziąłem za rękę Nico i weszliśmy do domu.
Było już późno kiedy byliśmy w domu , Cornelia spała na kanpanie , nie chcąc jej budzić przykryłem ją lekko kocem. Sam położyłem dzieciaki i poszedłem spac.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz