**
Dziewczyna siedziała sama na schodach wejściowych do ich domu rodzinnego. Płakała. Ktoś złamał jej serce. Młody człowiek o imieniu Mat. Nie chciała z nikim rozmawiać , nikogo widzieć. Miała wszystkiego dosyć , powiedziała sama sobie , że się nigdy więcej nie zakocha. Nagle podszedł do niej blondyn- Marco brat jej najlepszej przyjaciółki.
- Co się dzieje, wszyscy się o Ciebię martwią - powiedział spokojnie
- Odejdź nie chce nikogo wiedzieć - krzyknęła
- Przestań przecież widzę co się stało , Mario i Jeanette martwią się o Ciebię- powiedziałem
- Dobra powiem Ci ale proszę Cię nie mniej mnie za idiotkę - odparła niechętnie
- Obiecuję nikomu nie powiem - obiecał z ręką na sercu
- Zakochałam się , z wzajemnością , było coś między nami ale dziś się skończyło- wychliptała
- Nie płacz kiedy zerwała ze mną Caroline , znasz ją , to myślałem że cały świat mi się zawali - powiedział
- Bardzo mocno ją kochałeś - spytała blondyna
- Bardzo bardzo , najmocniej na świecie - powiedział
Od tego czasu minęło 3 lata a Marco nikomu nie wygadał o czym wtedy rozmawialiśmy. Wstałam z łózka , poszłam do łazienki , wzięłam szybką kąpiel, ubrałam się i zeszłam na dół.
W salonie zobaczyłam swojego brata z Marco , Erikiem , Mortizem i Robertem.
- Hej wszystkim , wy nie na treningu ? - spytałam ich
- Nie już skończyliśmy - powiedział Marco
- To która jest godzina? - spytałam go
- 12:20 - powiedział z uśmiechem
- COOO!! Byłam umówiona z Jeanette na 12 - krzyknęłam
Wyszłam szybko z pokoju i od razu do niej zadzwoniłam
-Przepraszam Cię , że nie mnie nie ma ale zaspałam , a Mario nie potrafi ruszyć dupy na górę , żeby mnie obudzić - powiedziałam smutno
- Nic się nie stało , mogę do Ciebie przyjechać to wtedy pogadamy - odparła Jeanette
- Okeey , to przyjeżdzaj - powiedziałam
Po paru minutach Jeanette była już na miejscu , zadzwoniła do drzwi a ja jej otrworzyłam.
- Hej , wejdź to może pójdziemy do mnie , żeby nikt nam nie bedzie przeszkadzać- powiedziałam
- Ej a mnie też pocałujesz w policzek - spytał Erik Jeanette
- Jak chcesz to podejdź - powiedziała
Erik podszedł do niej a ona tak poprostu dała mu całusa w policzek. Poźniej poszłyśmy do mnie do pokoju.
- Więc opowiadaj ?? - powiedziałam zaciekawiona
- No więc dostałam kontrakt w Hiszpanii a dokładniej w Madrycie ale nie chce jechać moja agencja też jest dobra - odparła wesoło
- Ja bym pojechała - powiedziałam spokojnie
- Wiem ale ja wolę tu zostać nie dam wygrać Ann - zaśmiała się
- Masz rację - przytaknęłam i obie poszłyśmy na dół.
**MARCO**
Siedzieliśmy na w salonie u Gotze kiedy Jeanetta i Cornelia zeszły i oznajmiły , że chcą zagrać za nami w FiFę.
- To jak się dzielimy - spytałem
- Może Ja i Cornelia, Ty i Jeanetta a Erik bedzie z Mortizem ?? - spytał Mario
- Ja bym wolała być z Erikiem - powiedziała Jeanetta
- No więc ja będę z Marco , Erik z Jeanette a Mario z Mortizem - oznajmiła Cornelia
- Niech tak będzie - zgodzili się wszyscy
Zaczęliśmy grać najpierw grali Jeanette z Erikiem i Mario z Mortizem ja i Cornelia siedzieliśmy i oglądaliśmy ich rozgrywki.
- Marco , zrobimy sobie focie to wstawie na FB - spytała mnie
- Okeey - powiedziałem i ustawiłem się do wspólnego selfie z Cornelią. Ona zaraz potem dodała to Fb.
Team Gotzreus - w głupkowatym humorze z użytkownikami Marco Reus , Jeanette Reus , Mario Gotze , Erik Durm i Mortiz Leitner.
Potem my zagraliśmy i nasz zespół okazał się być najlepszy , wygraliśmy wszystkie spotkania.
- Zwycięzcy odpoczywają a przegrani robią coś do picia - powiedziała Cornelia i położyła nogi na moich.
- HA HA HA - zaśmiał się Mario
- Nie śmiej się tylko daj mi coś do picia - powiedziała Cornelia
Mario z nie zbyt tęgą miną poszedł i wykonał jej polecenie. Później Mario oznajmił , że przyjedzie do niego Ann. Cornelia i Jeanettą nie były zbyt zadowolone ale kiedy przyjechały zachowywał się znośnie. Jeanette cały czas rozmawiała z Erikiem , Cornelia miała minę zbitego psa.
- Co się stało ?? - spytałem ją
- Nic - warknęła zła
- No weź powiec , podoba Ci się Erik ? - spyatał
- Oszalałeś , podoba się Jeanette , nie mogłabym mi się ktoś inny podoba ale to nierealne a do tego Ann mizia się z Mario. Fuuj - powiedziała całkiem szczeże
- Przyzwyczaisz się do niej - odparłem
- Nigdy , ok zmieńmy temat , nie chce o niej rozmawiać. Jak Twoje życie uczuciowe coo?? - spytała mnie
- U mnie sam nie wiem - powiedziałem szczeże
- Czego?? - spytała
- Sam nie wiem , wiesz jak to z kobietami bywa - odrzekłem spokojnie
- A okeey nie pytam - odparła z uśmiechem
Potem razem z Jeanetta pojechałem do domu. Wziąłem szybki prysznic , położyłem się do łóżka i zastanawiałem się nad słowami Cornelii. "... nie mogłabym mi się ktoś inny podoba ale to nierealne "
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz