**CORNELIA**
-Hej kochana , co tam, masz dziś czas ?? -spytałem przyjaciółkę
- Jasne , kiedy mam być ?? - spytała mnie
- Nawet zaraz , nie ma Mario bo jest na jakimś wyjeździe zresztą razem z Marco. Kiedy w końcu wracają??- powiedziałam spokojnie
- Po 18 mają lądować w Dortmundzie i Marco prosił mnie żebym po niego pojechała to najwyżej pojedziemy razem - oparła
- Dobrze to ja czekam -powiedziałam i rozłączyłam się
Na przyjaciółkę nie czekałam długo , zjawiła się u mnie po 15 min.
- Pomaolwałabyś się a nie tak chodzisz - powiedziała śmiejąc się
- Nie dawno wstałam , już idę to robić - powiedziałam i poszłam razem z przyjaciółką do swojej sypialni. Po chwili byłam już gotowa. Resztę czasu spędziłyśmy na rozmowie o modzie, o sesjach Jeanette , o moich piosenkach , o graczach Borussii , o Marco , o Mario.
- Komponowałaś coś ostatnio ?? - spytała mnie
- Nie , ostatnio brakuje mi weny - powiedziałam smutno
- oj nie martw się wszystko się ułoży - odparła i przytuliła mnie
Kiedy było przed 16 pojechałyśmy z Jeanette ns lotnisko.
**MARCO**
Wysiedliśmy z samolotu, idąc halą przylotów widziałem w oddali znajome sylwetki - Jeanette , Cornelii. Wiedziałem , że będzie draka bo po Mario na lotnisko przyjechała Ann. One szczerze się nienawidzą.
- Hej siostra - powiedziałem
- Hej bracie - powiedziała Jeanette
- Hej Cornelia co tam?? - spytałem
- Nic ciekawego a u Cb?- spytała mnie
- COO ONA TU ROBI?? - krzyknęła Jeanette
- Przyjechała po Mario - powiedziałem patrząc na Cornelie
- Zabije gnoja - powiedziała i ruszyła w stronę swojego brata
Nie zdążyłem jej złapać więc za nią poszedłem ale ona już robiła awanturę Mario , darła się na całe lotnisko.
- Co ty z nią robisz ?? - krzyknęła na niego
- Przestań wiem , że jej nie lubisz ale nie musisz się na mnie wyrzywać, mam prawo się spotykać z kim chce- powiedział spokojnie
- Z kim chcesz ale nie z NIĄ - krzyknęła wkazując na Ann
- Nie rób awantur , bo zaraz zlecą się tutaj to fotoreporterzy , którzy będą szukać sensacji - wtrąciła się Ann całkiem nie potrzebnie bo Cornelia nie wytrzymała i spoliczkowała Ann. Zaraz do niej podbiegłem do niej i chwyciłem i odciągnąłem ją od Ann.
- Nie chce Cię widzieć w domu - powiedział Mario
- Ja Ciebie nie mam ochoty nawet oglądać - krzyknęła na niego i odeszła
Poszedłem za nią razem Jeanette wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy do mojego domu, Cornelia przez całą drogę płakała.
- Nie płacz możesz u nas zamieszkać , wiem że Mario po dniu przejdzie nie musisz się o to obawiać - powiedziałem
- Teraz to już chyba poważniesza sprawa, robiłam różne głupoty ale nigdy nie wyrzucił mnie z domu - powiedziała spokojniejsza.
Pokazałem jej sypalnia a ona zamknęła się w niwj nie chcąc z nikim rozmawiać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz