TRZY MIESIĄCE PÓŹNIEJ
- Wyglądam jak słonica - powiedziałam smutno
- Nie prawda , wyglądasz pięknie - pocieszał mnie Marco
- Napewno nie - odparłam
- Napewno tak - powiedział szczeże po czym mnie przytulił
- No dobrze niech Ci będzie - odparłam z uśmiechem
Wyszłam z łazienki , poszłam do kuchni by zrobić śniadanie dla mnie i Marco. Kiedy byłam w trakcie robienia posiłku zaczął dzwonić mi telefon.
- Halo - powiedziałam do słuchawki
- Cornelia Gotze?? - zaczęła jakaś dziewczyna
- Tak a kto mówi ?? - spytałam nieznajomą
- Caroline Bohs - przedstawiła się
- Była Marco?? - spytałam
- Tak - powiedziała
- Co ode mnie chcesz ?? -spytałam
- Chciałam tylko powiedzieć , że przyjechałam do Dortmundu i chce się spotkać z Marco- powiedziała
- Po co ?? - spytałam
- Mam do niego sprawę - odpowiedziała
- Jaką?? - spytałam jeszcze raz coraz bardziej zdenerwowana
- Nie powiem Ci bo to nie Twoja sprawa - warknęła
- Więc mu nie przekaże bo nie jestem jego sekretarką jakbyś nie wiedziała jestem jego narzeczoną - powiedziałam zła i rozłączyłam się
- Co się stało kochanie ?? - spytał Marco
- Caroline Bohs do mnie zadzwoniła bo chciała ,żebym Ci przekazała ,że jest w Dortmundzie i chce się spotkać. Chciałam się dowiedzieć o co chodzi to powiedziała , że to nie moja sprawa a ja jej powiedziałam , że nie jestem Twoją sekretarką tylko narzeczoną i się rozłączyłam - wychlipałam
- Nie przejmuj się nią , nie będę się z nią spotykać - powiedział przytulając mnie do siebie
- Boje się , że mnie dla mnie zostawisz - mruknęłam
- Napewno nie kocham Cię najmocniej na świecie , świata po za Tobą nie widzę - powiedział uśmiechając się szeroko
- Też Cię kocham - odpowiedziałam
**Marco**
Później razem z Cornelią pojechaliśmy na mój trening na Indunę , nie chciałem jej zostawić więc wziąłem ją ze sobą. Chłopaki ani trener nie mieli nic przeciwko. Siedziała sobie bezpiecznie na ławce rezerwowych razem z Kevinem rozmawiali o czymś. On nie mógł z nami trenować ponieważ był kontuzjowany. Wiedziałem , że jest z nim bezpieczna bo to mój najlepszy kumpel. Teraz robiłem różne ćwiczenia razem z Aubą moim drugim najlepszym kumplem. Po zakończonym treningu podszedłem do Cornelii i Kevina.
- O czym tak gadacie?? - spytałem dwójkę
- A o wszystkim i o niczym - odpowiedział Kevin - Chyba nie jesteś zły ? - spytał mnie
- No co ty nie jesteś moim najlepszym kumplem , dzięki że się zająłeś Cornelią - odpowiedziałem szczeże
- Masz szczęście , że masz takich kumpli - zaśmiał się Kuba przechodząc
- Mam szczęście - powiedziałem biorąc Cor za rękę i prowadząc ją w stronę naszej szatni
- Nie chce wchodzić - powiedziała
- Nie przesadzaj , oni nigdy nie mają nic przeciwko a po za tym żaden nie zmienia gaci w szatni tylko pod prysznicem - odparłem
- Jak chcesz - odezwała się
Weszliśmy do środka i było jak mówiłem , nic się nie działo , chłopaki zaakceptowali fakt, że Cornelia jest w środku. zachowywali się dostatecznie dobrze.
Pojechaliśmy do domu gdzie zrobiłem Cornelii odprężającą kąpiel bo wiedziałem jak bardzo się przejmowała. Ja sam poszedłem na dół do łazienki wziąłem szybką kąpiel , ubrałam się i poszedłem do sypialni gdzie czekałem na Cornelie. Po paru minutach była już obok mnie , przytuliłem ją do siebie.
- Kocham Cię bardzo wiesz?? - powiedziałem
- Wiem ja Ciebie też bardzo kocham - odparła
Później oglądaliśmy filmy , leżałem Cornelii na kolanach.
- Cor?? - mruknąłem
- Co tam ?? - spytała
- Myślałaś już o imieniu dla naszego synka ?? - spytałem
- Tak właściwie to tak a ty?? - spytała mnie
- Też więc jakie wymyśliłaś?? - spytałem
- Matthias, Natha, Michael - powiedziała z uśmiechem - A Tobie ?? - spytała
- Christopher, Jakob, Lukas, Matthias- powiedziałem
- Wiedzę , że zgadzamy się choć w jednym imieniu - zaśmiała się
- Tak podoba mi sie Matthias- zawowałem
- Mi Matthias kojarzy się z Gintnerem - zaśmiała się
- Ale Matthias to fajny chłopak naprawde , a po za tym to ładne imię - powiedziałem
- Wiem o Tym - odpowiedziała
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz